Historia i kultura wt., 24/10/2017 - 23:03

Oliebollen, czyli holenderskie pączki

Jesień, robi się chłodniej, organizm potrzebuje dodatkowej energii (i kalorii).

Na holenderskich ulicach pojawiają się kramy, gdzie kupić można „niderlandzkie pączki”. Oliebollen, znasz już ten przysmak?

Wedle tradycji jeść się je powinno przede wszystkim w sylwestra, ale kupimy je też w inne jesienne i zimowe dni.

Oliebollen to kulki z ciasta wielkości nektarynki, ugniecione z mąki, drożdży, mleka, jajek, margaryny, cukru i soli. Dodaje się do tego zazwyczaj specjalne rodzynki albo kawałki jabłka.

Pączki następnie wrzuca się do frytkownicy albo wielkiego gara, gdzie smaży się je w oleju aż zrobią się brązowawe. Posypuje się je cukrem pudrem. 

Nie, nie jest to potrawa, którą poleci ci twój lekarz lub dietetyk. Ale głód zabija błyskawicznie.  

Jak już wspomniałem, oliebollen  je się nie tylko w sylwestra.

Holendrzy uwielbiają „kermis”, czyli kiermasze i jarmarki z obwoźnymi wesołymi miasteczkami, huczną muzyką, ludowymi zabawami oraz niezdrowym jedzeniem i picem.

Do takich imprez wysokokaloryczne, tłuste oliebollen pasują idealnie.

Dlatego na kiermaszach często natkniemy się na przyczepy – nierzadko solidnie udekorowane – sprzedające oliebollen i inne produkty podobne do naszych pączków. Jak szaleć, to szaleć. 

Czasami nawet kiermasz nie jest potrzebny – kramy na kółkach z oliebollen stoją w okolicy centr handlowych, na ulicach ze sklepami albo przy popularnych placach.

W Amsterdamie natknąć się na nie można na przykład na Leidseplein (obok działającego tam w zimie lodowiska), czyli na „głównym rozrywkowym placu miasta” oraz przy Museumplein – głównym placu kulturalnym ( Gdzie bije serce Amsterdamu? ) .

Jak się sprzedaje Oliebollen w holenderskich miastach? (film pod tekstem)

Oliebollen obecne są w holenderskiej kuchni (i kulturze) od wieków. Świadczy o tym choćby obraz cenionego siedemnastowiecznego malarza Alberta Cuypa (ma w Amsterdamie nawet swoją ulicę, znaną ze słynnego targu): „Dziewczyna z oliebollen” .

Obraz pochodzi z… 1652 roku! Jednak oliebollen wyglądają jakby zrobiono je w roku 2017.

Co tradycja, to tradycja.

WMW