ndz., 13/05/2012 - 11:30

Podatek dochodowy w Holandii. Dlaczego tak wysoki?

Nikt ich nie lubi, ale bez nich państwo by nie funkcjonowało. Podatki. Dla osób pracujących i mieszkających w Holandii szczególnie podatek dochodowy (inkomstenbelasting) odgrywa ważną rolę.

Stawki podatkowe w Holandii wydają się na pierwszy rzut oka szalenie wysokie, ale w skomplikowanym niderlandzkim systemie fiskalnym pełno jest furtek i ulg, pozwalających nieco je obniżyć.

Co nie zmienia faktu, że w Holandii podatki płacić trzeba i fiskus zabiera znaczną część naszych dochodów. Ale dostajemy też coś w zamian: porządne drogi, sprawnie funkcjonujące urzędy, dobre szkoły i służbę zdrowia na przyzwoitym poziomie. Ale ile nas to właściwie kosztuje?

Podatki, płacone w Holandii przez osoby fizyczne, dzielą się na trzy kategorie, nazywane:

box 1, box 2 i box 3.

Najważniejsza kategoria to ta pierwsza, box 1. Dotyczy ona dochodów „z pracy i mieszkania”. Kategoria druga wiąże się z dochodami z udziałów w spółkach, natomiast kategoria trzecia, box 3, dotyczy dochodów z oszczędności. W każdej kategorii obowiązuje inna stawka podatkowa, a stawki te co roku mogą ulec zmianie.

Porady dla emigranta na naszej stronie: Porady dla Emigranta

Ponieważ większość z nas nie posiada zapewne znacznych udziałów w holenderskich spółkach ani dziesiątek tysięcy euro oszczędności, skupmy się na głównej kategorii podatkowej nas dotyczącej, mianowicie na podatku od dochodów z pracy i mieszkania (box 1). Podatek ten dotyczy m.in.: pensji (het belastbare loon), dochodów z przedsiębiorstwa, np. popularnych w  Holandii jednoosobowych firm (winst uit onderneming), dochodów z wynajmu osobom trzecim naszego mieszkania (inkomsten uit eigen woning), „dochodów” w postaci alimentów i zasiłków, a także dochodów, które osiągamy nie w ramach pensji, ale jako tzw. freelancerzy (wolni strzelcy, działający na zasadzie umów nazywanych w Polsce umowami o dzieło), czy dochodów np. z tytułu praw autorskich. Mówiąc prościej, box 1 dotyczy wszystkich standardowych dochodów, czerpanych z pracy – na etat, na umowę czasową, jako wolny strzelec – oraz z ewentualnych dochodów czerpanych z wynajmu mieszkania czy otrzymywanych zasiłków (wymagających opodatkowania).  

Jaką część tych dochodów zabierze nam państwo?

Teoretycznie dużą. W Holandii stosuje się progresywną skalę podatkową, co oznacza, że im wyższy dochód, tym wyższą stawką podatkową jest on obłożony. Dodatkowo istnieje rozróżnienie wiekowe: podatnicy w wieku do 65 lat płacą wyższe podatki niż seniorzy w wieku od 65 lat w górę. Wiąże się to z tym, że duża część kwoty potrącanej z podatku przeznaczona jest w przypadku osób młodszych niż 65 lat na ubezpieczenia społeczne. W przypadku osób starszych, które już całe życie ubezpieczenia takie opłacały (przynajmniej w założeniu…), państwo jest łaskawsze i nie potrąca aż tak wysokich składek. Ale po kolei.

W poniższej tabelce pokazano stawki podatkowe (box 1) obowiązujące w 2012 roku (dane z oficjalnej strony rządowej)  

 

Jak widać, nawet zarabiając niewiele (do 18,945 euro rocznie, czyli do 1,578 euro brutto miesięcznie) obowiązuje nas stawka podatku 33,1 %. To prawie jedna trzecia naszych dochodów! Jeśli zdarzy się nam w ciągu roku zarobić jeszcze więcej, od każdego euro powyżej 18.946 zabierze się nam teoretycznie 42 centów. Mówimy „teoretycznie”, gdyż jak już wspomnieliśmy holenderski system podatkowy pełen jest ulg i różnorakich odliczeń, pozwalających znacznie zmniejszyć realny podatek, lądujący ostatecznie w kieszeni fiskusa.

czytaj też o podatkach gminnych (podatek za psa, śmieci i inne) - Jakie podatki gminne w Holandii?

 

Jakich ulg? Zważywszy na ograniczoną ilość miejsca, skomplikowanie niderlandzkiego systemu podatkowego oraz fakt, że trudno w jednym tekście uwzględnić wszystkie możliwe osobiste sytuacje poszczególnych podatników/czytelników, kwestię ulg i odliczeń zostawmy na razie na boku. Rozliczając swój podatek dochodowy najlepiej albo zlecić to profesjonalnej firmie, albo poradzić się księgowego, albo – jeśli wierzymy we własne siły – przygotować się na wiele godzin serfowania po stronach holenderskiego urzędu podatkowego (belastingdienst.nl) czy rządu (rijksoverheid.nl) oraz ewentualne rozmowy z urzędnikiem Belastingdienst. Oczywiście dobra znajomość niderlandzkiego oraz jako takie pojęcie o księgowości i podatkach w ogóle jest wówczas jak znalazł.

 

Skompilowanie systemu podatkowego nie jest jednak jedynie holenderską specjalnością. Każdy, kto zmagał się kiedykolwiek z grubymi książeczkami PIT w Polsce, wie o czym mowa. W Polsce także znajomość prawa podatkowego i wiedza o ulgach i lukach w systemie przynieść może tysiące złotych oszczędności. Istnieje wszakże jedna kluczowa różnica pomiędzy polskim a niderlandzkim systemem podatkowym. „Gołe” stawki podatku dochodowego od osób fizycznych są w Polsce dużo, dużo niższe. Wystarczy rzucić okiem na poniższą tabelkę:

 


Zdecydowana większość Polaków płaci zatem 18 % podatek dochodowy. Natomiast w przypadku Holendrów jest to co najmniej 33,1 procent. To wyraźna różnica. Pamiętać jednak należy, że w owych 33,1 czy 41,95 % podatku uwzględniono również trzy podstawowe, obowiązkowe ubezpieczenia społeczne w Holandii. Widać to dobrze w poniższej tabeli. Całkowite stawki podatku (loonheffing LB/PV)„rozbito” tutaj na dwa elementy: faktyczną stawkę podatku (loonbelasting LB) dochodowego plus stawkę ubezpieczenia społecznego (premie volksverzekeringen PV).
Oprócz tego na naszym „pasku wypłat” znajdziemy także składki, opłacane bezpośrednio przez naszego pracodawcę (np. od bezrobocia WW, czy rentową WAO/WIA) oraz składkę obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego IAB Zvw. Ale to już inna historia. 


Jak widać, w przypadku dochodów do 18,945 euro faktyczna stawka samego podatku dochodowego wynosi jedynie 1,95 procenta. Cała reszta odciąganej z naszego dochodu kwoty, czyli 31,15 procenta, to składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. Podobnie jest w przypadku drugiego przedziału podatkowego. Końcowa kwota potrącana z dochodu, 41,95 %, także składa się z dwóch części: samego podatku (10,80 %) plus ponownie składki na ubezpieczenia społecznego (31,15 %).

Przy tej okazji wyjaśnia się także tajemnica tego dziwactwa, jakim jest minimalna różnica pomiędzy stawką podatkową 41,95 % a 42 %. Ktoś mógłby zapytać, czy Holendrzy całkowicie upadli na głowę, by wprowadzać dwie różne stawki podatkowe różniące się od siebie jedynie 0,05 procenta... Patrząc jednak na powyższą tabelę, widzimy, że co prawda ostateczne wysokości tych stawek faktycznie różnią się jedynie 0,05 procenta, ale różnią się one całkowicie jeśli chodzi o ich „zwartość”. W przypadku dochodów w przedziale 33.863 - 56.491 euro całość nałożonego na te dochody podatku (42 %) to faktycznie podatek. A nie jak w przypadku przedziału 18.945 - 33.863 euro, gdzie lwią część potrącanej kwoty stanowią składki na ubezpieczenie społeczne, a sam podatek to jedynie 10,80 %. Te różnice w przeznaczeniu kwot potrącanych w ramach tych dwóch przedziałów podatkowych (na pozór nieróżniących się prawie w ogóle od siebie, przecież to jedynie 0,05 procenta różnicy...) oznaczają jednak zupełnie inny sposób księgowania tych podatków i różnice na przykład, jeśli chodzi o możliwości zwrotu części zapłaconych kwot w ramach ulg.

W Holandii warto być seniorem – staruszkowie obarczeni są tu dużo mniejszymi składkami ubezpieczeń społecznych. Tam, gdzie osoby w wieku do 65 lat, odprowadzać muszą 31,15 procent składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, osoby urodzone przez 1 stycznia 1946 roku tracą jedynie 13,25 procent swego przychodu. W obu grupach stawki „czystego” podatku są zatem takie same (1,95 %, 10,80 %, 42 % i 52 %), ale stawki całkowitego podatku, wraz z potrąceniami na ubezpieczenia społeczne, wyraźnie różnią się. Wystarczy spojrzeć na kolumnę „całkowity podatek” w obu tych tabelach, powyższej i tej poniżej:

 Istnieje jeszcze trzecia grupa podatników, „osoby starsze niż 65 lat, ale urodzone po 1 stycznia 1946”, ale ponieważ jest ich niewiele, ograniczmy się jedynie do stwierdzenia, że obowiązujące ich stawki podatkowe są bardzo podobne do tych obowiązujących „osoby urodzone przez 1 stycznia 1946”. Kto chce się temu wszystkiemu dokładniej przyjrzeć powinien rzucić okiem na niderlandzkojęzyczną stronę holenderskiego rządu:

 

Jak widać, podatki dochodowe w Holandii są wysokie. W dużej mierze z powodu wysokich stawek obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Teoretycznie aż 31,15 % wszystkich naszych dochodów do kwoty 33.863 euro rocznie pożeranych jest przez składki na owe ubezpieczenia. Faktycznie jest to znacznie mniej, gdyż każdy ma prawo choćby do „ogólnej ulgi podatkowej” (Algemene heffingskorting), która w 2012 r. wyniosła 2.033 euro oraz wielu innych ulg.
Mimo to, obowiązkowe ubezpieczenia społeczne to w Holandii droga sprawa. Ale czym one właściwie są i co nam gwarantują? O tym w kolejnej części naszego podatkowego przewodnika.

 

Szymon Baterko