Wydarzenia czw., 28/09/2017 - 08:44

Katastrofa lotnicza w Amsterdamie

25 lata temu  na terenie Amsterdamu miała miejsce tragiczna w skutkach katastrofa samolotu.

Film pod tekstem

O godz. 18:35, 4 października 1992 roku rozbił się samolot Boeing 747 izraelskich linii lotniczych El Al, lot 1862.

Samolot typu Cargo (czyli wyłącznie ładunek transportowy) przewoził towary z USA do Izraela, z międzylądowaniem w Amsterdamie w celu zatankowania paliwa.

Chwilę po starcie ze Schiphol-a od samolotu odpadły dwa silniki, spadły na szczęście wprost do 'zatoki' w okolicach dzisiejszych sztucznie usypanych wysp z mieszkalna dzielnica Ijburg.

Gdy pilot zorientował się, że stracił kontrolę nad silnikami (jeszcze nie wiedział, że się oderwały) zaczął manewrować - miedzy innymi latał z nadłamanym palącym się skrzydłem nad samym centrum Amsterdamu.

Po chwili krążenia nad miastem, próbując ponownie skierować się na lotnisko stracił kontrole nad miejscowością Weesp, po czym już całkowicie niemal bezwładnie opadł w dzielnicy Zuidoost (Bijlmermeer). Samolot wbił się między dwa połączone ze sobą wieżowce, zamieszkane w większości przez emigrantów z Afryki.

Na miejscu zginęło 39 osób przebywających w mieszkaniach (kilkadziesiąt zostało rannych) plus 4 osoby obsługi samolotu. Pikanterii całej historii dodały dziwne choroby już po wielu latach wśród poszkodowanych mieszkańców (podobno nawet przypadki śmiertelne), jak się okazało oprócz deklarowanych owoców samolot miał przewozić  na pokładzie broń chemiczną.

Po jakimś czasie Izraelskie linie przyznały się do części zarzutów, potwierdziły przewożenie 'substancji' wykorzystywanych do produkcji takiej broni (190 litrów) plus 280 kg zubożonego uranu w ogonie samolotu. Właśnie po tej katastrofie Boeing wycofał się z umieszczania jako balastu zubożonego uranu i zastąpił go balastem ołowianym lub kadmowym.