Wydarzenia śr., 04/10/2017 - 22:42

Ciąża w Holandii. Lekarza raczej nie zobaczysz.

Często pytają mnie koleżanki z Polski, jak wyglądają badania i wizyty u lekarza w czasie ciąży. Dlatego też pędzę zaspokoić ciekawość.

Po pierwsze, jeśli ciąża jest bez komplikacji i nie ma żadnych medycznych przeciwwskazań, ciąża jest prowadzona przez położną. Lekarza raczej nie zobaczysz.

Jeśli chodzi o badania to miałam następujące:

- badanie krwi ogólne (ok. 10-12 tydzień)

- badanie poziomu cukru (ok. 26 tygodniu)

- badanie poziomu żelaza (ok. 28 tygodniu)

- USG - 2 razy, w ok. 8-12 tygodniu i 20 tygodniu

Ponieważ wszystkie badania były w normie, więcej badań nie miałam.

A wizyta u położnej wygląda mniej-więcej tak:

Położna: To już 20 tydzień! Jak się czujesz?

Ja: Dobrze (ewentualnie mam jakieś dolegliwości, ale ja nie miałam żadnych).

Położna: Doskonale. Jakieś pytania?

Ja: Nie (ewentualnie jak jakieś miałam, to zadawałam)

Położna: Dobrze, to zmierzmy ciśnienie.

Mierzymy.
Położna: 100/65. Doskonałe.

No to teraz zbadamy dziecko. Proszę się położyć.
Kładę się na leżance (nawet butów nie ściągam) i odkrywam brzuch.

Położna: Mam ciepłe ręce i teraz dotknę Pani brzucha.
Tu następuje badanie gdzie macica się zaczyna, gdzie kończy i mierzenie metrem krawieckim (gdyż długość macicy powinna być taka sama jak tydzień w którym jestem). Zgadza się.

W ostatnich tygodniach położna była w stanie wyczuć czy dziecię jest odwrócone główką do dołu czy nie.

Na koniec do brzucha jest przykładana słuchawka, żeby posłuchać jak bije serce dziecka.

Położna: Doskonale. Wszystko wygląda świetnie.

No to umówimy się na następną wizytę.

Ja: Doskonale.
Oprócz tego, za każdym razem położna dawała praktyczne rady, typu: gdzie zarejestrować dziecko, adresy do kraamzorg, czego oczekiwać w każdym stadium ciąży (wysyła na maila odpowiednie broszury), itp, itd.

P.S.

Zaznaczam, że moja ciąża przechodziła bez komplikacji i nie miałam żadnych, ale to żadnych dolegliwości. Jedyny raz, kiedy zaniepokojona brakiem ruchów dziecka, zadzwoniłam na nr alarmowy położnej, w ciągu 1,5h leżałam w szpitalu na KTG i byłam zapewniona, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Amsterdamka

żródło: https://amsterdamka.blogspot.nl/

Kategoria: Wydarzenia Tagi: Ciąża