Historia i kultura śr., 20/01/2016 - 07:18

Dlaczego Żydzi przyjeżdżali do Amsterdamu? 2

Szczególnie Żydzi sefardyjscy okazali się wielkim błogosławieństwem dla gospodarki miasta. Pochodzący z Półwyspu Iberyjskiego uciekinierzy mieli świetne kontakty handlowe i wiedzieli dużo na temat robienia interesów z europejskimi koloniami w Ameryce Południowej czy Azji. Republika Zjednoczonych Prowincji, sama będąca rosnącym w siłę imperium kolonialnym, miała z żydów portugalskich i hiszpańskich wiele pożytku. To dzięki ich wiedzy Holendrzy sprawnie handlowali z Brazylijczykami czy mieszkańcami dzisiejszej Indonezji. Także handel diamentami znalazł się w Amsterdamie głównie w rękach żydów sefardyjskich.

Przy tej okazji warto wspomnieć o najbardziej znanym Żydzie sefardyjskim, mieszkającym wówczas w Amsterdamie: o Baruchu Spinozie. Urodził się już w Holandii, w Amsterdamie właśnie (w 1632 roku), ale jego rodzina pochodziła z Portugalii. Spinoza był jednym z największych filozofów swej epoki i jak na niezależny umysł przystało szybko skłócił się z ortodoksyjnymi wyznawcami judaizmu. Poszło o kwestię materialności duszy ludzkiej i afera zakończyła się oskarżeniem go o herezję i wyrzuceniem z gminy żydowskiej. Spinoza zmarł w 1677 roku w Hadze.

Do dziś uchodzi on za jednego z największych niderlandzkich myślicieli, choć podobnie jak w przypadku naszych wielkich – Kopernika, Szopena czy Curie-Skłodowskiej – kwestia jego „narodowości” jest mocno skomplikowana. Dla Żydów jest Żydem, dla Holendrów Holendrem, a dla Portugalczyków – w jakimś tam stopniu Portugalczykiem.

Żydzi sefardyjscy odgrywali ważną rolę w gospodarczym i intelektualnym życiu Amsterdamu. Było ich co prawda mniej niż Żydów aszkenazyjskich, ale w hierarchii społecznej znajdowali się wyżej niż ich bracia ze wschodu. Pod koniec XVIII wieku portugalska gmina żydowska liczyła 2,800 osób, a gmina aszkenazyjska – prawie 20,000. W sumie Żydzi stanowili wówczas około dziesięć procent mieszkańców Amsterdamu. To wiele, jeśli się pamięta, że jeszcze dwa i pół wieku wcześniej żydów w stolicy Holandii nie było prawie wcale.

Amsterdam to miasto imigrantów i dwie wielkie synagogi na wschodzie miasta są kolejnym tego potwierdzeniem. Do Amsterdamu przybywali nie tylko Turcy i Marokańczycy (okres po II wojnie światowej), Surinamczycy i Antylczycy (po 1975 roku) czy polscy i rumuńscy robotnicy i studenci (XXI wiek). Historia Amsterdamu-miasta imigrantów jest o wiele dłuższa i składają się na nią imigranci o wielu różnych narodowościach i wyznający wiele różnych religii. Obok Chińczyków, Somalijczyków czy Indonezyjczyków – także Żydzi z Portugalii, Niemiec, Polski czy Ukrainy; setki lat temu.

Niestety, inaczej niż w przypadku wielu innych społeczności, ślady obecności Żydów w Amsterdamie są dziś głównie materialne, a nie ludzkie. Na początku XXI wieku członkami gmin żydowskich było w Amsterdamie około 2000 osób. Dla liczącego 800 tysięcy mieszkańców miasta oznacza to jedynie 0,25 % populacji. Pomiędzy końcem XVIII wieku (10 %), a czasami obecnymi (0,25 %) mieliśmy jednak lata 1939-1945.

powrót do pierwszej części artykułu