ndz., 09/06/2013 - 21:54

Johan Cruijff

To bez wątpienia najlepszy holenderski piłkarz wszechczasów. I przy okazji barwny mówca i nie najłatwiejszy charakter. Holandia bez Johana Cruijffa byłaby dużo nudniejsza.

Urodzony w 1946 roku w biednej amsterdamskiej rodzinie Johan Cruijff podbijał europejskie stadiony z takimi potęgami jak Ajax Amsterdam i FC Barcelona.  I choć z reprezentacją narodową, nie licząc wicemistrzostwa świata z 1974, nie wywalczył żadnego wielkiego tytułu, to jego elegancki styl gry i zmysł taktyczny, każą w nim upatrywać jednego z najwybitniejszych graczy w historii.

Pele, Maradona, Messi, Cruijff – tak, ten drobny chłopaczek, palący niegdyś papieros za papierosem, należy do ciasnego grona najwybitniejszych kopaczy wszechczasów. Więcej o tym, jak udało mu się wspiąć na piłkarski szczyt tutaj: Johan Cruijff

Po zakończeniu bogatej w klubowe sukcesy kariery zawodniczej Cruijff pasmo zwycięstw kontynuował jako trener (m.in. ze swym Dream Teamem z FC Barcelony). Dziś już nie gra i nie trenuje, ale ze swojej willi w Barcelonie nadal mocno wpływa na losy niderlandzkiej i, w mniejszym stopniu, katalońskiej piłki.

Widzów holenderskich audycji sportowych od dekad bawi zaś „cruijffianizmami": tajemniczymi, pełnymi absurdów i sprzeczności powiedzonkami. Typu: „Każda zaleta ma swoją wadę" czy „Jeżeli zawodnik biegnie sprintem oznacza to, że za późno ruszył”.

Więcej perełek z krasomówczej twórczości Holenderskiego Piłkarza Wszechczasów tutaj: Kto jest Wałęsą języka niderlandzkiego? 

10 Holendrów, których musisz znać!