Wydarzenia pon., 16/04/2018 - 13:49

Niektóre holenderskie gminy "nie chcą Polaków"

Kilka tygodni temu władze lokalne w Maasdriel, Tiel, Zuidplas i Zaltbommel oświadczyły, że chcą wprowadzić w życie przepisy, mające na celu ograniczenie liczby mieszkających w tych gminach pracowników sezonowych z państw Europy Środkowej i Wschodniej.

Problemy z zakwaterowanie istnieją praktycznie od czasu gdy holenderski rynek pracy zaczął otwierać się na pracowników z kolejnych nowych krajów członkowskich UE.
Problem nie tylko nie jest rozwiązany, ale wyraźnie się pogłębia.

Prawdopodobnie stąd pomysły holenderskich gmin, które pod naciskiem mieszkańców próbują rozwiązać lokalne sąsiedzkie konflikty kosztem pracowników z Polski i innych krajów postkomunistycznych.

tutaj w tej sprawie odpowiedź Ambasady RP w Królestwie Niderlandów

Wielokrotnie informowaliśmy o bardzo złych warunkach mieszkaniowych na jakie nierzadko trafiają Polacy ściągani przez agencje pracy tymczasowej.

Pracownicy często zakwaterowani są domach czy mieszkaniach lub gorzej np. na kempingach. Choć mieszkanie w bloku czy kamienicy brzmi dużo lepiej niż kemping (gdzie czasem dochodzi do różnych przykrych wydarzeń), jak się okazuje na miejscu wcale nie musi oznaczać lepszych warunków. W lokalach mieszkalnych zamiast 3-5 osób, nierzadko mieszka po kilkunastu chętnych do pracy w Holandii.

Na przykład w Tiel, 10% wszystkich mieszkańców to pracownicy sezonowi ze Wschodniej Europy. Władze zorientowały się, że w ok. 130 mieszkaniach na terenie tej gminy mieszka po 8-12 pracowników pod jednym adresem, głównie z Polski. Tutaj kilka wybranych wydarzeń z tej miejscowości:

http://mojaholandia.nl/category/moja-holandia/polacy-w-tiel

Co zrozumiałe, może dochodzić do konfliktów między lokatorami a w konsekwencji również nieporozumień z holenderskimi sąsiadami.

Protestują głównie mieszkańcy małych gmin, którzy muszą zmierzyć się z "najazdem" na parkingi samochodów na polskich, rumuńskich czy bułgarskich rejestracjach. Również głośne weekendowe imprezy w przepełnionych mieszkaniach nie są bodźcem do przyjacielskich relacji między sąsiadami.

Polacy również protestują, zdarzają się nawet strajki jak ten:

http://mojaholandia.nl/artykul/polacy-strajkuja-w-holandii

Czasem gminy wspólnie z mieszkańcami starają się problem rozwiązać, tak było tutaj: 

http://mojaholandia.nl/artykul/serdecznie-przywitali-polakow

http://mojaholandia.nl/artykul/polska-wioska-w-holandii

Zmieniające się warunki pracy i płacy w Polsce a także szybkie starzenie się społeczeństwa być może rozwiąże sprawę braku lokalów dla pracowników sezonowych, bo lokale nie będą już po prostu potrzebne, już dziś wiele agencji ma problemy ze znalezieniem chętnych do pracy w kraju tulipanów.

Tutaj pisaliśmy o braku chętnych do pracy w Holandii:

http://mojaholandia.nl/artykul/za-10-lat-holandia-bez-polakow

Kategoria: Wydarzenia