Wydarzenia śr., 23/04/2014 - 17:23

Polacy ratują dzieci z pożaru w Hadze

Polacy, Michał i Marcin uratowali w Hadze w poniedziałek wielkanocny (2014) dwójkę dzieci skaczących z płonącego mieszkania.

W pożarze kamienicy w haskiej dzielnicy Morgenstond zostało rannych jedenaście osób, sześć trafiło do szpitala.

Holenderskie media rozpisywały się w tych dniach o bohaterstwie dwóch Polaków, w dodatku braci.

„Michał złapał w powietrzu chłopczyka jak Spidermen”

30-letni Michał i 27-letni Marcin mówią dla dziennika, że nie czują się bohaterami. Jednak relacja świadków mówi o czymś innym, dwóch Polaków jako jedyni z gapiów zareagowali, dla nas są bohaterami.
 

"- To nie była ręka mojego brata, ale ręka Boga" – mówi Marcin w opowiadając wyczyn brata, który złapał skaczącego chłopca przez okno płonącego mieszkania.

 

Z kolei dziewczynce ( z trójki rodzeństwa) pośpieszył z pomocą brat Michała. Niestety dla Marcina dziewczynka okazała się nieco za ciężka i wyleciała mu z rąk, ale skutecznie zamortyzował skok dziecka.
 

"- Prosiłem pozostałych, by mi pomogli, ale nikt nie reagował." powiedział później Marcin.

Płonące mieszkanie zajmowała prawdopodobnie rodzina z Kolumbii, małżeństwo z trójką dzieci.

Trzeciemu dziecku kolumbijskiej pary, udało się uciec z mieszkania przez balkon.

U Marcina i Michała, którzy bezpośrednio ratowali mieszkańców pechowego budynku, stwierdzono lekkie zaczadzenie, nie chcieli jednak jechać do szpitala.

elka

  FILM - Relacja świadków zdarzenia i samych braci Marcina i Michała

Kategoria: Wydarzenia