Historia i kultura pt., 19/03/2021 - 19:11

Żarty o Holendrach

W Polsce popularne są dowcipy o Niemcach, Rosjanach czy Szkotach. Holendrzy z kolei naśmiewają się z Belgów i Niemców. Ale kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie: Belgowie nie pozostają dłużni i wymyślają dowcipy o Holendrach.

W holenderskich dowcipach o Belgach przedstawia się Belgów przeważnie jako głupców. W belgijskich dowcipach o Holendrach (tzw. Hollandermoppen) motyw „głupiego Holendra” też jest obecny.

Ale jeszcze częściej belgijskie kawały o Holendrach przypominają znane w Polsce dowcipy o Szkotach. Holendrzy to skąpa, chciwa nacja, która zrobi wszystko, by zaoszczędzić parę centów – może i trochę prawdy w tych dowcipach jest?

Oto kilka dowcipów o Holendrach, znalezionych na belgijskich stronach internetowych. Jeśli ktoś chce się jakimś szczególnie udanym pochwalić – zapraszamy do zamieszczania w komentarzach!

1.

W loterii bierze udział Holender. Pytają go: „co zrobisz, jeśli wygrasz sto tysięcy?” „przeliczę”, odpowiada mężczyzna.

2.

Holender przybywa nad Jezioro Galilejskie i pyta: „Ile kosztuje wynajęcie łodzi?” Właściciel: „50 dolarów za godzinę”. Holender: „Ile?! 50 dolarów za godzinę, aż tyle?!” Właściciel: „Ale to wyjątkowe miejsce. Jezus chodził po wodzie ”. Holender: "Przy takiej cenie za wynajem, mogę w to uwierzyć!" 

3.

Holenderska rodzina ma 3 dzieci, w tym 2 chłopców i 1 dziewczynkę. Najstarszy syn wraca do domu ze szkoły i mówi: „Tato, jestem pewien! Jestem gejem. " Jego ojciec, który jest lekko rozczarowany, mówi: „Cóż, nic nie mogę z tym zrobić, tak jest”. Niedługo potem przychodzi jego drugi syn i mówi: „Ojcze, muszę ci coś powiedzieć, jestem gejem. " Tata jest bardzo zawiedziony i wrzeszczy ze złością „Czy jest ktoś kto woli dziewczyny ?! Na co jego córka krzyczy: „Tak!”

4.

3 Belgów i 3 Holendrów podróżują razem pociągiem. Holendrzy kupują 3 bilety, ale Belgowie 1 za całą trójkę. „Jak zamierzacie to zrobić?” - pytają Holandrzy. - Zobaczycie - powiedzieli Belgowie. 

W pociągu trzej Belgowie usiedli w jednej toalecie i czekali na konduktora. Holendrzy dają okazują konduktorowi swoje bilety. Następnie konduktor puka do drzwi toalety. Belgowie wsuwają swój bilet pod drzwi. 

W drodze powrotnej Holendrzy kupują 1 bilet dla całej trójki, a Belgowie nie kupują biletu. „Jak zamierzacie to zrobić”, znowu pytają zaskoczeni Holendrzy. „Zobaczycie” - mówią Belgowie. W pociągu Holendrzy siedzą razem na jednej toalecie. Dwóch Belgów siedzi w toalecie, trzeci puka do drzwi toalety, w której przebywają Holendrzy.....

5.

Niemieckie małżeństwo i ich córka od lat mieszkają w Holandii. Całkowicie przystosowali się do niderlandzkich zwyczajów, dobrze mówią po holendersku i tak dalej. Jednak nadal czują, że są dyskryminowani i prześladowani ze względu na swoje pochodzenie. W pewnym momencie ojciec ma już tego dość, że pyta sąsiada, jak może zostać prawdziwym Holendrem i pozbyć się wszystkich prześladowań.

„Chodź”, krzyczy sąsiad i idą w stronę dużej rzeki. „To nasza wielka rzeka Moza” - mówi sąsiad. „Jeśli przepłyniesz na drugą stronę, jesteś prawdziwym Holendrem. Dopilnuję, żeby wszyscy to usłyszeli i zaprzestaną poniżania ciebie”. Ojciec z pewnym wahaniem wchodzi do wody. Jest zimno. Wysokie fale i silny prąd. W końcu odważył się wskoczyć do wody, natychmiast pokonuje 50 metrów, chwilę później schodzi pod wodę, znów się podnosi i wyczerpany dociera na drugą stronę, gdzie wiwatuje.

"Jestem Holendrem! Jestem Holendrem!"

Teraz kolej na jego córkę. Ta wskakuje do wody, ale silny nurt natychmiast zabiera ją na 100 metrów dalej, schodzi w dół, znowu podnosi się, znowu opada, znowu się podnosi i krzyczy: „Nie dam rady!”. "Tak trzymaj!" ojciec krzyczy. „W przeciwnym razie nigdy nie zostaniemy Holendrami!” W końcu dotarła na drugą stronę, kaszląc, bełkocząc, płacząc, że jest jej zimno, ale mimo to udało jej się.

Wreszcie przyszła kolej na matkę. Matka wskakuje, matka płynie, płynie, ale nagle opada z sił i zaczyna się topić , znika co raz bardziej pod wodę po czym tonie. Utoneła. Dziewczyna zaczyna płakać i krzyczy: „O nie… mamusi już nie ma! Ona nie żyje!" Na co ojciec odpowiada: „Co ciebie ona obchodzi? W końcu to była tylko jakaś Niemka." 

6. 

Dlaczego Holendrzy chodzą w parku w płetwach pływackich?
- Żeby szybciej niż kaczki dopchać się do chleba.

7.

Ktoś włamał się do mieszkania Holendra. Złodziej mówi do Holendra: „Szukam pieniędzy”. Na to Holender: „Pomogę ci w szukaniu”.

8.

Jak rozpoznać Holendra w łodzi podwodnej?  
Jest jedynym ze spadochronem.

9.

Holender z synem stoją na lotnisku. Widzą pilota samolotu akrobatycznego. 
- Przejażdżka tym samolotem kosztuje 100 euro – mówi pilot.
- Ale my jesteśmy bardzo biedni! – odpowiada Holender – Zapłacę dziesięć centów!
Pilot myśli: „Na tych Holendrach to i tak nie zarobię”. I mówi: „Możecie obaj polecieć ze mną gratis, pod warunkiem, że w trakcie lotu nie odezwiecie się ani słowem. W innym wypadku musicie zapłacić 100 euro KAŻDY!”.
- Dobrze – mówi Holender i siada wraz z synem do samolotu. Pilot startuje i robi salto za saltem, korkociągi i wszystkie możliwe figury. Holender i syn nie odzywają się ani słowem. Pilot w końcu daje za wygraną i ląduje.
- Udało ci się – mówi do Holendra – Ale czy nie było to trudne?
- No cóż – odpowiada Holender – Najtrudniejszym momentem był ten, kiedy mój syn wypadł z samolotu.

więcej znajdziesz tutaj: https://mojaholandia.nl/artykul/najlepsze-kawaly-o-holendrach

Kategoria: Historia i kultura