Wydarzenia pon., 24/07/2017 - 14:10

Jak powstały coffeeshopy w Holandii, krótka historia.

Ponad 40 lat temu, liberalni Holendrzy uznali na początku lat siedemdziesiątych, że walka z wszystkimi rodzajami narkotyków nie ma sensu. Ludzie tak czy siak będą korzystać z usług dilerów.

Politycy stwierdzili w związku z tym, że skupią się nie na zakazywaniu i ściganiu, ale na kontrolowaniu i ograniczaniu szkód. Dlatego uznali, że handel mniej groźnymi narkotykami miękkimi (soft drugs) nie powinien być ścigany. Taka była geneza pierwszych coffeeshopów.

Jak sama nazwa wskazuje były one początkowo kawiarniami, w których tolerowani przez policję dilerzy sprzedawali niewielkie ilości miękkich narkotyków.

Brzmi to dziwnie, ale tak właśnie to w latach siedemdziesiątych wyglądało: amsterdamscy policjanci dogadywali się z co przyzwoitszymi dilerami i zawierali deal: wy będziecie handlować jedynie miękkimi narkotykami, w jedynie wyznaczonych do tego miejscach i sprzedawać będziecie je jedynie pełnoletnim, a my w zamian przymkniemy na to oko i skupimy się na walce z bardziej bezwzględnymi dilerami handlującymi wszystkim co popadnie i z każdym, kto ma na to tylko ochotę.

Owi tolerowani dilerzy coraz bardziej wrastali w krajobraz miasta, a model amsterdamski prędko stał się modelem ogólnokrajowym.
Dilerzy z dilerów stali się pierwszymi właścicielami coffeeshopów.

więcej o coffeeshopach:

Co możesz i ile kupić<<

Ceny marihuany i haszyszu<<

Niektóre z tych pionierskich amsterdamskich coffeeshopów istnieją do dziś.

Za pierwszy amsterdamski coffeeshop uchodzi otwarty w 1972 roku jako herbaciarnia Yellow Mellow.

Jednym z największych i najpopularniejszych coffeeshopów w Amsterdamie jest istniejący od 1975 roku Buldog.

Pierwszy oddział Buldoga pojawił się w słynącej z czerwonych latarni dzielnicy de Wallen.

Od 1985 r. duża filia Buldoga stoi przy jednym z najpopularniejszych placów miasta, Leidseplein.
Żeby było zabawniej: zanim w budynku pojawił się Buldog, mieścił się w nim posterunek policji.

SZ.B.

Kategoria: Wydarzenia