Historia i kultura wt., 07/03/2017 - 07:08

Wilhelm Orański

 

„Ojciec narodu”, książę Oranii oraz hrabia Nassau – Wilhelm Orański z pochodzenia był Niemcem, początkowo był na usługach hiszpańskiego tyrana, ale umierał jako największy niderlandzki bohater wszechczasów. I jest nim do dzisiaj.

 



Wilhelm van Oranje, być może nawet początkowo tego nie chcąc, stał się fundatorem przyszłej niepodległości Holandii. Nawet jeśli z biegiem wieków przypisywano mu coraz większe znaczenie, trudno o lepszy symbol walki, jakie bogate niderlandzkie prowincje rozpoczęły pod koniec XVI wieku z hiszpańskimi Habsburgami, sprawującymi wówczas w Niderlandach władzę. To Wilhelmowi udało się zjednoczyć skłócone prowincje, co już po jego śmierci zaowocowało zwycięstwem nad Hiszpaniami i początkiem Holandii-państwa. 

Żyjący w latach 1533-1584 Wilhelm Orański był początkowo lojalnym poddanym hiszpańskiego tyrana Filipa II, ale z biegiem czasu przeobraził się w szczwanego lawiranta, próbujący pogodzić dbałość o własny majątek z interesami Habsburgów oraz z narastającym wrzeniem wśród niderlandzkich kalwinów. Trudne zadanie.

Kiedy okazało się to niemożliwe Wilhelm podjął ryzyko i został przywódcą narodowego powstania, które przyniosło Holandii (a mówiąc dokładniej: Republice Zjednoczonych Prowincji) niepodległość. Zaś po tym, gdy w klasztorze Delft zastrzelił go katolik-morderca opłacony przez Hiszpanów, stał się narodowym męczennikiem i człowiekiem symbolem.

Również w życiu osobistym Wilhelma działo się wiele. Miał trzy żony i piętnaścioro dzieci, a ponieważ nie był zbyt rozmowny uzyskał przydomek Milczek.

Wokół Wilhelma Orańskiego, związanego z nim koloru pomarańczowego i dynastii, której dał początek, zbudowana jest cała holenderska mitologia narodowa. Mimo, że Wilhelma nie ma już z nami i około 440 lat temu zamilkł na dobre, to piętno jakie odcisnął na Holandii widoczne jest do dziś. Wystarczy pomyśleć o obchodach Dnia Królowej/Króla, holenderskim hymnie (Wilhelmus) czy roli, jaką w Holandii nadal odgrywa niderlandzka rodzina królewska, pochodząca, co prawda nie w prostej linii, od Wilhelma Orańskiego.  

  >>>10 Holendrów, których musisz znać!<<<