śr., 09/08/2017 - 13:47

Muzeum seksu

Penis wielkości człowieka?

Pas cnoty sprzed pięciuset lat? Naga Marilyn Monroe? Czemu nie. To wszystko zobaczysz w amsterdamskim muzeum seksu Venustempel.

Prawie każdemu aspektowi ludzkiej aktywności poświęcono już muzeum, więc dlaczego aktywność interesująca (prawie) każdego i o olbrzymim znaczeniu dla ludzkości – seks mianowicie – nie miałaby mieć własnego muzeum? W Amsterdamie ma. I to niejedno.

Przy ulicy Damrak 18 – najbardziej chyba turystycznej ulicy miasta, łączącej dworzec główny z centralnym placem Dam – oczy tysięcy przechodzących codziennie turystów kusi wejście Świątyni Wenus, Venustempel, czyli amsterdamskie muzeum seksu.

Tego typu muzeum nie jest holenderskim wynalazkiem; podobne obiekty znajdują się na całym świecie, od Nowego Jorku po Kopenhagę, od Japonii po Paryż, od Petersburga po Ateny. W Amsterdamie muzeum seksu jest jednak bardziej niż w innych miastach na miejscu.

Stolica Holandii słynie przecież z otwartego podejścia do seksu, tutejsza dzielnica czerwonych latarni (Dzielnica prostytutek w Amsterdamie.) jest światowym symbolem legalizacji prostytucji, a odbywająca się każdego lata tęczowa parada na łódkach to symbol Amsterdamu-miasta przyjaznego homoseksualistom

(Więcej na ten temat: CAFE ‘T MANDJE , a jak to wygląda w praktyce tutaj: śluby homoseksualne, adopcja… jak to jest w Holandii?).   

Amsterdamskia Venustempel chwali się jednak, że była pierwszym na świecie tego rodzaju muzeum (powstała w 1985 roku). W stolicy ma co prawdą konkurencję, The Erotic Museum w samym sercu dzielnicy rozpusty  de Wallen, ale The Erotic Museum jest mniejsze, a bilet wstępu jest tam droższy. 

Nie tylko lokalizacja jest świetna (zatłoczony Damrak w samym centrum), ale i budynek Venustempel robi wrażenie. Muzeum znajduje się w siedemnastowiecznej kamienicy.

Jak to często bywa w przypadku tych starych, amsterdamskich gmachów z zewnątrz sprawiają wrażenie bardzo wąskich, ale we wnętrzu okazuje się, że całkiem wiele udało się tu zmieścić.

Podobnie jest w przypadku tego trzypoziomowego muzeum. Na parterze i dwóch piętrach, urządzonych jak wielki, labirynt zgromadzono setki eksponatów, pochodzących z różnych części świata i okresów historycznych: rzeźb, obrazów, zdjęć, plakatów i mniej lub bardziej kuriozalnych przedmiotów. 

Dzięki nim kilka naszych stereotypowych wyobrażeń zostanie obalonych. Przykład? Dziś często myślimy, że XXI-wieczna kultura przesiąknięta jest seksem, a Zachód z wszechobecną pornografią, prostytucją i skokami w bok jest moralnie zepsuty. Jeśli jednak przyjrzeć się historii ludzkości na przestrzeni kilku tysięcy lat, okaże się, że czasami „zepsucie” było dużo, dużo większe i na tle niektórych dawnych kultur współczesny człowiek wypada całkiem świętoszkowato. 

Mamy więc i Kleopatrę dzielącą łoże z tabunami mężczyzn, i średniowieczny Kościół zwalczający wszystko, co się choćby w najmniejszym stopniu kojarzyło z erotyką i cielesnością. Mamy i osiemnastowiecznego rozpustnika Casanovę, i dziewiętnastowieczną pruderyjną epokę wiktoriańską. W muzeum seksu jest miejsce i dla niegardzących homoseksualizmem czy seksem analnym starożytnych Greków i Rzymian, i dla powściągliwej seksualnie Europy po II wojnie światowej, która swą seksualną rewolucję przeżyła dopiero w latach 60. Historia świata to również historia seksu, a historia seksu to również ważna część historii świata – o tym w Venustempel każdy przekona się na własne oczy. 

Muzeum startowało jako malutka wystawa z kilkoma witrynami poświęconymi dziewiętnastowiecznej sztuce erotycznej, ale pomysł chwycił, odwiedzających przybywało i właściciele postanowili poszerzyć kolekcję. Obecnie budynek przy Damrak 18 odwiedza rocznie, bagatela, około pół miliona gości! W nienarzekającym na brak muzeów Amsterdamie to robiący wrażenie wynik, dający Venustempel miejsce w czołówce najpopularniejszych muzeów stolicy.

Szczęście sprzyjało Świętyni Wenus od początku, o czym świadczy pewna anegdotka. W trakcie gruntownej przebudowy budynku natrafiono w fundamentach na dwa obiekty, które od razu mogły trafić… do kolekcji muzeum. Jednym z nich była płytka ze słynnego fajansu z Delft (Delftsblauw), przedstawiająca grającego w karty mężczyznę z erekcją, a drugim figurka boga Hermesa z olbrzymim penisem (figura pochodziła najprawdopodobniej z rejonu Morza Śródziemnego). 

Jak widać Amsterdam seksem przesiąknięty był od zawsze.

 

CO?
Muzeum seksu Venustempel w Amsterdamie
GDZIE?
Damrak 18, ścisłe centrum; Damrak to ulica łącząca główny dworzec kolejowy Centraal Station z amsterdamskim „rynkiem”, placem Dam.
KIEDY?
Otwarte codziennie od 9.30 do 23,30
ZA ILE?
Bilet wstępu kosztuje, bez względu na wiek, 4 euro.
DLA KOGO?
By wejść do środka, trzeba mieć ukończonych 16 lat.
 

WIĘCEJ:
seks w Holandii

sexmuseumamsterdam.nl