Historia i kultura śr., 29/11/2017 - 20:16

Gdzie bije serce Amsterdamu? Vondelpark i Museumplein!

Jak zatrzymać bogatych w mieście? Dać im park, muzea, salę koncertową i wille. Dużo wilii. Tak pod koniec XIX w. powstał Vondelpark, najważniejszy park w Amsterdamie oraz Museumplein, najsłynniejszy amsterdamski plac.

Mieli tu spacerować bogacze, dziś natkniemy się tu głównie na tysiące turystów.

W XIX wieku Amsterdam był małym miastem. Dziś Museumplein – największy plac w stolicy z głównymi atrakcjami turystycznymi – znajduje się w centrum. Pod koniec dziewiętnastego stulecia była to łąka na przedmieściach. Podobnie jak np. dzielnica de Pijp (De Pijp (1900): od burdeli i biedy… do dzielnicy marzeń ), dopiero sto kilkadziesiąt lat temu zaczęło się tu coś dziać i budować. Zaś Amsterdam zaczął się rozrastać. 

Zaczęło się od parku. W gęsto zaludnionym centrum brakowało zieleni, a bogate amsterdamskie mieszczaństwo chciało spacerować i jeździć konno w jakimś przyzwoitym miejscu. Grupa przedsiębiorczych biznesmenów kupiła dużą łąkę na północ od Leidseplein i postanowiła stworzyć tu park. I to nie taki, jakie były w modzie w poprzednich stuleciach, a więc pełen prostych jak drut uliczek z równo przyciętymi krzaczkami. Nie, nowy park miał przypominać prawdziwą naturę.

Kręte ścieżki, nieco chaotycznie zasadzone drzewa i krzewy, tu i ówdzie jeziorko. W tym samym czasie powstawał słynny Central Park w Nowym Jorku – według podobnego przepisu.

Ponieważ Holendrzy to pragmatyczny naród, przedsiębiorcy zamierzali na tym interesie zarobić. Dlatego kupili teren dużo większy niż planowany park. Słusznie przewidywali, że okolice parku staną się wymarzonymi lokalizacjami dla bogaczy, chcących wynieść się z przeludnionego centrum. I zbudować tu wille.

Dzięki temu po otwarciu w 1865 roku Rij- en Wandelpark – tak początkowo nazywał się dzisiejszy Vondelpark  – Amsterdam zyskał nie tylko swój najpopularniejszy park, ale i otaczającą go dzielnicę willową. Oraz ulicę z najdroższymi sklepami w stolicy: P.C. Hooftstraat, do dziś popularną wśród najbogatszych mieszkańców miasta.

W dwa lata po uroczystym otwarciu odsłonięto w parku pomnik największego holenderskiego poety wszechczasów, niderlandzkiego Mickiewicza, tyle że żyjącego w XVII a nie XIX wieku: Joosta van den Vondla. To właśnie nazwisko tego katolickiego pisarza zastąpiło pierwotną nazwę parku. Z Rij- en Wandelpark zrobił się Vondelspark. „S” ze środka słowa z czasem się ulotniło, bo trudno się to wymawia, i tak powstała nazwa Vondelpark, funkcjonująca do dziś.

Nie samymi drzewkami człowiek jednak żyje. Dwie dekady później kawałek dalej pojawiła się „dzielnica muzealna”, kulturalne centrum miasta. Na przestrzeni kilkunastu lat wyrosły tu trzy budynki, które po dziś dzień czynią z Amsterdamu jedno z najważniejszych miast Europy, jeśli chodzi o ofertę kulturalną.

W 1885 r. otwarto Rijksmuseum, holenderskie muzeum narodowe, pokazujące historię i sztukę Niderlandów od zamierzchłych czasów po czasy aktualne. Neoklasycystyczny budynek jest dziełem tego samego architekta, co amsterdamski główny dworzec kolejowy. Nie trzeba się zresztą długo wpatrywać w oba budynki, by zauważyć, że mają ze sobą wiele wspólnego.

Ów architekt, P.J.H. Cuypers, był jednym z największych holenderskich architektów wszechczasów. Jako katolik otrzymywał z XIX wieku wiele zleceń od rzymskokatolickich parafii, które zyskały wówczas więcej praw i zaczęły masowo budować kościoły. Cuypers zaprojektował, bagatela, około setkę z nich, z czego około 60 zbudowano.

Mimo, że miał wielu wrogów, decyzja o przyznaniu właśnie jemu zadania budowy „narodowego muzeum” nie była zaskakująca. Powstanie Rijksmusuem poprzedziły lata walki o pieniądze, gdyż holenderscy politycy nie przepadali w XIX w. za sztuką. Gospodarczo nie powodziło się Holandii wówczas zbyt dobrze, ale w pewnym momencie sytuacja stała się krytyczna. Na terenie Amsterdamu znajdowały się setki arcydzieł siedemnastowiecznego malarstwa, rozrzuconych po ciemnych, czasami pełnych pleśni salkach i piwnicach miejskich urzędów. Wśród nich również główna atrakcja Rijksmuseum, wówczas i dziś: „Straż Nocna” Rembrandta (Straż Nocna Rembrandta )

Dopiero, gdy „polityka” zdała sobie sprawę, że zgromadzenie tych skarbów w jednym pięknym budynku może przynieść korzyści zarówno wizerunkowe (Holandia, kraj genialnych artystów i wielkiej sztuki!), jak i gospodarcze (Turyści!), znalazły się pieniądze. I lokalizacja: oczywiście niedaleko nowego parku, gdyż to właśnie tutaj pod koniec XIX wieku zaczęła się tworzyć nowa, bogata, kulturalna dzielnica. 

 

W jakimś sensie długa walka o prawo do budowy muzeum powtórzyła się ponad 100 lat później. W latach 2003-2013 muzeum było w dużej części zamknięte dla publiczności, gdyż przechodziło gruntowną przebudowę i renowację. Remont, który trwać miał 6 lat, trwał ostatecznie lat 10 i kosztował miliony więcej niż zaplanowano. Dopiero od 13 kwietnia 2013 roku odnowione muzeum znów jest otwarte dla odwiedzających.  Rijksmuseum w Amsterdamie przyjazne dzieciom i młodzieży 

Museumplein to nie tylko Rijksmuseum. W 1888 roku oddano do użytku Concertgebouw, najlepszą w Holandii salę koncertową. Zarówno filharmonia, jak i związana z nią miejscowa orkiestra uchodzą obecnie za jedne z najlepszych na świecie. Tak, Holandia, Amsterdam – i Museumplein! – to nie tylko malarstwo, ale i muzyka klasyczna.

W 1895 roku przy tym samym placu otwarto kolejne muzeum, Stedelijk Museum (Muzeum Miejskie). Dziś zobaczymy tu jedną z najlepszych w Holandii prezentacji sztuki współczesnej i designu. Stedelijk Museum, podobnie jak Rijksmuseum, było przez ostatnich kilka lat zamknięte i dopiero od kilku miesięcy zarówno stary budynek, jak i nowo dobudowana „wanna”, są otwarte dla publiczności.

Dużo później, bo w 1973 r., przy placu pojawiło się kolejne muzeum: Van Gogh Museum. W 1999 roku do starego budynku dobudowano nowe, owalne skrzydło. Brzmi to jak kiepski dowcip, ale Van Gogh Museum obecnie jest zamknięte z powodu… przebudowy. Najważniejsze obrazy wielkiego Vincenta w Amsterdamie jednak zobaczymy – tyle, że trzeba opuścić Museumplein i udać się do muzeum Hermitage we wschodniej części centrum.

Wieczne remonty, przebudowy i renowacje wielkiej trójki amsterdamskich muzeów oznaczały, że ktokolwiek w minionej dekadzie pojawił się jako turysta w Amsterdamie, nie zobaczył wszystkiego tego, co zobaczyć powinien. A to Stedelijk całkowicie zamknięte( "Wanna" otwarta), a to Rijks otwarte jedynie częściowo, a to u Van Gogha remont. Kiedy jednak 1 maja 2013 roku również muzeum Van Gogha zostanie ponownie otwarte, dojdzie w historii Amsterdamu – i Museumplein – do historycznego momentu. Po raz pierwszy od dekady wszystkie trzy główne muzea będą czynne i  w całości dostępne dla odwiedzających.