Ktoś dzwoni do drzwi. Otwierasz, a tam grupka śpiewających dzieci. Chcą cukierków. Ach, 11 listopada, święto Sint-Maarten. Tylko dlaczego te dzieci takie ciemne?
Brytyjscy kolarze świętujący finisz wyścigu Londyn-Amsterdam, pulchne muzułmanki w chustach wykrzykujące hasła na temat sytuacji w Egipcie oraz holenderscy socjaliści w czerwonych koszulkach, petem w ustach i transparentami z antyrządowymi hasłami.
W Amsterdamie każdego dnia się dzieje, oj się dzieje.
Aż 97 % mieszkających w Holandii Marokańczyków uważa się za muzułmanów, wśród Turków odsetek ten wynosi 94 %. I co najciekawsze: holenderscy muzułmanie odwiedzają dziś meczety o wiele częściej niż kilkanaście lat temu.